RSS
niedziela, 01 stycznia 2012
...na nowy rok...

Nie wiem tak naprawdę, co napisać, nie wiem czy wypada chwalić się szczęściem, bo ono mnie spotkało, nie potrafiłam docenić zauważyć, początki były trudne. Minęły dwa lata, zaczął się trzeci rok "nas". Bawiliśmy się wczoraj do rana, Twoje pocałunki na parkiecie,  zaskakujące słowa " nic się nie liczy, Ty jesteś moją największą słabością, jesteś tu ze mną, niech inni patrzą, jesteśmy szczęśliwi". Nie to wcale nie tak, że mam klapki na oczach, może jesteśmy  zakochani a może już kochamy, nie wiem który stan ważniejszy, nie wiem bo żadne z nas nie powiedziało Kocham, tego kocham słowami, bo czynami okazujemy to ciągle. Nigdy nie przeczytasz Macieju tego bloga, wiem to, nawet nie wiesz jak bardzo byłam zaskoczona, jak przed świętami zjawiłeś się u mnie w pracy z bułką na śniadanie dla mnie, własnoręcznie zrobiona, zapakowana, ręce mi opadły,zaskoczenie totalne, nie wiedziałam co Ci powiedzieć. Mam nadzieję, że Nowy Rok będzie dla nas łaskawy, że "nasze plany" zostaną zrealizowane, że będzie tak jak jest, niech nic się nie zmienia...Przyjacielu mój chce Ci podziękować za to, że po prostu jesteś...D.

19:50, popieprzonezycie
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 05 grudnia 2011
...rocznica...

Dzisiaj mijają dwa lata od kiedy spotykamy się z M....szybko minęło, jutro zacznie się trzeci, aż trudno mi w to uwierzyć. Nauczona doświadczeniem zeszłego roku, nie zrobiłam z tego dnia jakiegoś wielkiego halo, nie oczekiwałam wczoraj gdy mnie przytulał wielkich słów, wyznań, bukietu kwiatów, chociaż wczoraj i tak się otworzył " z Tobą mam komfort psychiczny, czuję się tak błogo", a nawet wspomniał, że gdy zasypiał sam w łóżku to pomyślał "gdyby była tu Dodzia ogrzałaby mnie swoim ciepłem" tego się wczoraj dowiedziałam. Zostawiłam mu niespodziankę w szafce, jego ulubioną czekoladę z karteczką buziaków, nie pamiętam, nie napisałam, że to z okazji rocznicy tylko to "Jesteś moim Skarbem", dziś rano wymieniliśmy parę smsów, on szczęśliwy, zaskoczony, dziękuje "moja Kicia"," Wszystko od Ciebie jest wyjątkowe"...po tych słowach łza napłynęła mi do oka, łza szczęścia i spokoju, takiego wewnętrznego ukojenia.Kumpele mówią, że to wspaniałe, że to jest między nami coś wyjątkowego, coś co nie potrzebuje słów rzucanych na wiatr, na odczepnego, albo tylko po to, żeby było, bo tak trzeba. Jesteś moim szczęściem Macieju...

18:18, popieprzonezycie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 listopada 2011
...wspomnienie...

Wczoraj mówiłeś do mnie "mój skarbeczku", dziś spędzamy dzień osobno...Ty odpoczywasz, ja pracuję, leniuchuję. Przez chwilę, głupia myśl przeleciała mi przez głowę, na szczęście trwało to bardzo krótko, taka pozostałość po sprzątaniu, resztka brudu i kurzu....

20:01, popieprzonezycie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 14 listopada 2011
...nie oddam...

"Moja, moja, moja, nie oddam, nikomu"...przy Tobie M poznaję czym jest szacunek, bliskość...przy Tobie żyję na nowo...

20:37, popieprzonezycie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 listopada 2011
... awans...

"Jesteś moją największą słabością, potem jest motorrrr"....zajebiście awansowałam, pnę się w górę. Potem dodał, że tak naprawdę to przy mnie tylko wypoczywa, kiedy czuje moje ciepło...coś jest na rzeczy, czyżby otwiera się kolejny etap  w związku?

21:11, popieprzonezycie
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 listopada 2011
...dwód...

Czy istnieją dowody miłości, szacunku, przywiązania? Nie wiem, boję się potwierdzić, boje się pomyśleć za dobrze o nas, boję się że wtedy to zniknie. Dlatego pozostawiam sobie taką malutką odrobinkę niepewności, taką furtkę, w razie jakby...no właśnie, jakby co? Wczoraj nie szczędziłeś mi czułości, dziś dzwonisz, zapraszasz na obiad, Twoje słowa brzmią jak ukojenie dla mojej duszy..." martwię się, bo będziesz do pózna w pracy, zjedz ze mną obiad", wczoraj powiedziałeś że "ciągle masz mnie niedosyt" "że jesteś szczęśliwy", może to dowody...mój ulubiony ser w lodówce, budyń czekoladowy i Twój telefon kiedy spózniam się 15 minut "gdzie jesteś, martwię się"....za miesiąc mamy rocznicę, nie spodziewam się fajerwerków, bukietu róż, padnięcia na kolana, chciałabym, żebyś mnie przytulił i szeptał do ucha "moja malutka jestem szczęśliwy"...

20:39, popieprzonezycie
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 24 października 2011
...choroba...

Dopadło mnie masakryczne przeziębienie, mam chrypę jak wprawny alkoholik. Maciej wczoraj się mną zaopiekował, wiem że mogę na niego liczyć. Oprócz lekarstw kupił mi czapkę no i dał porządnego "klapsa " na opamiętanie, że o siebie trzeba dbać, ale ja wolę jak on to robi;).

Cieplutko pod kocykiem, herbatka z miodem, pychotaaaa, szkoda tylko że dziś sama ją robiłam, nie ma Cię obok żebyś mnie przytulił, owinął kocem, to nic, wiem że jesteś, dzwoniłeś wychodząc z pracy "dla sprawdzenia jak się czuję i czy zażywam lekarstwa" "muszę dbać o Ciebie Promyczku"....dbasz, jestem spokojna...

19:22, popieprzonezycie
Link Komentarze (2) »
piątek, 14 października 2011
...święto...

Kwiaty, życzenia, laurki....dziś moje święto, niby zwykły dzień, bo trzeba było zająć się dzieciakami, zorganizować czas...luz w głowie, dziś nie myślałam o Zygmuncie III Wazie, nie stosowaliśmy przemienności dodawania...po południu pyszne lody z kumpelami, gadki o głupotach, o facetach, o seksie a jakże...moje dwie bliskie przyjaciółki stwierdziły jednomyślnie, że z M dzieje się coś, ale w pozytywnym znaczeniu słowa "coś"...poranne wierszowane smsy, telefony z oferta pomocy, sama zauważyłam, że jest inaczej, lepiej, spokojniej, często się śmiejemy, często przytulamy, on jest bardziej otwarty, bardziej wylewny...ja też się zmieniłam Ty wiesz Przyjacielu jak wiele mnie to kosztowało, aby moja bariera w głowie była coraz mniejsza, to procentuje, zaufanie, przyjazń, wzajemne zrozumienie...spędzamy weekend razem, nie mogę się  już doczekać...wino, koc, Twoje ramiona, ciepło i Twój uśmiech na twarzy...

19:13, popieprzonezycie
Link Komentarze (1) »
środa, 05 października 2011
...bliżej...

Wczoraj mnie zaskoczyłeś..."szaleję za Tobą cały czas", dziś rano powtórka ..."moja..." no tak ja Twoja, a czyja niby? Kto znosiłby te Twoje wojaże motocyklowe, opowieści o śmiganiu, zapach benzyny...Wiele się zmieniło, we mnie, w Tobie. Nie czuję napięcia, stresu...jutro już czwartek, nareszcie, Twoje ramiona są już coraz bliżej;)

21:35, popieprzonezycie
Link Komentarze (2) »
środa, 28 września 2011
...potrzebuję...

Sen, spokój...to jest to, czego teraz potrzebuję, jeszcze 3 dni i przytulisz mnie w drzwiach....szkoda, że nie mam Cię na wyciągnięcie ręki...szkoda...łza kapie po policzku...

22:00, popieprzonezycie
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30